• Wpisów: 409
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 17:23
  • Licznik odwiedzin: 257 093 / 2616 dni
 
kwasnazelka
 
*Puk puk? Jest tu ktoś jeszcze?*
Mówiąc szczerze, ten rok mojej nieobecności minął niesamowicie szybko. Zaglądnęłam tu kilka razy i za każdym razem cieszyła mnie zapchana skrzynka :) To miłe, że ktoś jeszcze o mnie pamięta! Dlatego pomyślałam, że coś tu naskrobię. I nie - nie wracam, a dlaczego - powiem za moment. Ciekawa jestem, ile osób to przeczyta. Ile z tych ponad 1600 obserwowanych jeszcze korzysta z pingera, bo osobiście przeglądając osoby które obserwowałam, 80% stąd znikło... Eh, ten pinger sprzed 2 lat już nie wróci :P

1.jpg

A więc jaki był to rok? Najcięższy. Klasa maturalna - to chyba wszystko wyjaśnia. *Pisałam rozszerzoną matematykę, geografię i angielski jako przedmioty dodatkowe.* I zdałam całkiem nieźle - podstawowy polski i matematyka zdecydowanie najgorzej (o ironio), rozszerzeń lepiej napisać chyba nie mogłam :) Angielski, na którym najbardziej mi zależało - 99% i 82%. Ustne na 100%. Kurczę, cóż to za ulga mieć to za sobą!

IMG_20140407_192338[1].jpg

Nauka nauką, ale mój czas po szkole wypełniał taniec. Pod względem treningów i wyjazdów był to niesamowicie intensywny rok. Mistrzostwo Polski, Vice-Mistrzostwo Europy - łezka się w oku kręci, gdy pomyślę, że o to złoto walczyłam 12 lat. W tym roku, dzięki zaspołowi, miałam okazję odwiedzić *Sankt Petersburg - asbolutnie najbardziej zachwycające miasto, jakie kiedykolwiek było i pewnie będzie mi dane zobaczyć.*

IMG_20140101_214922.jpg

*W grudniu osiągnęłam magiczną 18-stkę.* Czy to coś zmieniło w moim życiu? Większość osób uważa, że nic. U mnie były to duże zmiany, większa odpowiedzialność, samodzielność, zaufanie. Dlatego tak, 18-stka zmieniła u mnie dużo. Na lepiej, tak myślę :)


1405090419644[1].jpeg

*W lutym natomiast bawiłam się na studniówce.* Absolutnie najpiękniejszy wieczór mojego życia i gdybym mogła powtórzyć jeden dzień i przeżyć go jeszcze raz - z pewnością wybrałabym zatańczenie poloneza ponownie.

large.jpg

A dalej... *Zdecydowałam się na studia w Wielkiej Brytanii.* Nie brałam pod uwagę wyjazdu tam, kredyt studencki, aplikacja mnie przerażały. Przypadek sprawił, że zaczęłam to rozważać, szukać kierunków. Trochę wysiłku, godziny spędzone na wszelakich forach, stronach uczelni i uznałam - TERAZ ALBO NIGDY. Będę albo szczęśliwsza, albo mądrzejsza. A żałowanie niewykorzystanej szansy będzie bardziej gorzkie, niż rozczarowanie wyjazdem. Dlatego lecę! Zdecydowałam się na *Aviation Management na Coventry University.* Małe studenckie miasteczko, prężnie rozwiająca się uczelnia, wspinająca się z roku na rok w rankingu brytyjskich uczelni - jest już w czołówce. I do tego Londyn godzinkę pociągiem. Anglio, nadchodzę! :)

Nie wykluczam powrotu do blogowania. Jednak na pewno nie tutaj, to po pierwsze. Inna tematyka bloga to nowy adres, a jeśli mam zaczynać od początku, wolę zrobić to na blogspocie. Chciałabym przybliżyć wszystko, co wiąże się ze staraniem o studia w UK a także życiem tam jako studentki. Jednak jeśli tak blog powstanie, to dopiero we wrześniu, gdy zacznę studia. Dopiero gdy będę mieć pewność, że potrafię wpleść blogowanie w życie codzienne - zacznę to.

large.jpg

Teraz "wakacjuję". Planuję lipcowy wyjazd do Londynu, studia i życie w Coventry, nadrabiam książkowe zaległości, spotykam się ze znajomymi, podejmuję dorywczych prac. Chcę wykorzystać ten czas w 100%, bo to z pewnością ostatnie dość leniwe, choć stresujące wakacje.

*Tymczasem zapraszam was tam, gdzie publikuję regularnie:*
www.perfectminds.tumblr.com
Bez tytułu.png

www.instagram.com/klaudiakordowska
Bez tytułu.png


*TRZYMAJCIE SIĘ! :)*
large.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków